Blog Image

22 września 2018

BUDOWA SZAŁASU – SURVIVALOWA ZABAWA DLA CAŁEJ RODZINY I POMYSŁ NA LEKCJĘ WF

W połowie wakacji miałam okazję wybrać się z najbliższą rodziną do tężni solankowej na godzinny seans wdychania jodu. Było nas siedmioro. Zaproponowaliśmy z mężem, by odłożyć telefony i przeżyć bez nich cały seans :) Niestety pomysł nie spodobał się wszystkim, bo, jak się okazało, dla niektórych miał to być czas wolny, w którym zdążą ponadrabiać internetowe zaległości ;) Dzisiejsza propozycja zabawy będzie zaczerpnięta z survivalu. Jak się okazuje, słowo survival nabiera tutaj nowego znaczenia, gdyż chcąc się bawić z rodziną – trzeba z nią po prostu przetrwać ten czas, co może być najtrudniejszym zadaniem (a czego nie piszą w survivalowych podręcznikach). Przetrwać też bez telefonów ;) No chyba, że użyje się ich w celu zrobienia pamiątkowego zdjęcia. ![dzieci w szałasie](/static/images/post_4/3.jpg) Szałasy. Zrobić je nietrudno, a sprawa chyba trochę zapomniana. Bawić można się całą rodziną, nawet taką, w której rodzeństwo jest mocno zróżnicowane wiekowo. To też niecodzienny sposób na lekcję wychowania fizycznego, przynoszący uczniom dużo frajdy :) Walory edukacyjne takiej lekcji, to m.in. poznawanie często najpiękniejszych okolic szkoły (trzeba wyjść poza jej mury, poza boisko), obcowanie z przyrodą i nauka jej poszanowania oraz umiejętnego wykorzystania w razie potrzeby. Po przeprowadzeniu takich lekcji dzieci opowiadały mi, że później w weekend przyprowadzały ze sobą rodziców do lasu, żeby pokazać im, jaki szałas zbudowały. Inne zachwycały się tym, jak piękny może być las jesienią – gdyż jak twierdziły, po szkole nie mają czasu na taki spacer, nawet jeśli las jest blisko. Ogrom prac domowych i szybsze zapadanie zmroku o tej porze roku utrudniają im spędzanie czasu poza szkołą na łonie natury. Dlatego tak ważne jest, by wykorzystywać w tym celu lekcje wychowania fizycznego. A jeśli nie uda się to nauczycielom w ciągu tygodnia, można po prostu w weekend wybrać się z rodziną do lasu mając na celu zbudowanie szałasu. Może to być zabawa trwająca nawet 2 dni (niekoniecznie z noclegiem w lesie ;)). Podzielę się z Wami wskazówkami, dzięki którym można zrobić szałas szybko i bez użycia narzędzi. Szybko oznacza, że zdążymy podczas 2 – 4 godzin lekcyjnych (przy czym najlepiej, jeśli lekcje odbywają się w bloku dwugodzinnym) lub podczas maksymalnie dwóch weekendowych spacerów do lasu. Bez narzędzi – czy możliwie najbezpieczniej dla dzieci. Podpowiem na co zwrócić uwagę, by zaciekawić dzieci zabawą (w komentarzach w nawiasach), a przy tym, by niosła ona ze sobą walory edukacyjne. ![budowa szałasu](/static/images/post_4/2.jpg) 1. Budując szałas musimy pamiętać, że jednym z jego zadań, obok ochrony przed dzikimi zwierzętami, jest zapewnienie nam komfortu cieplnego. Żeby tak mogło się stać, trzeba go postawić na możliwie suchym podłożu, w miejscu osłoniętym od wiatru (więc raczej nie na polanie) i zadbać o to, by był jak najmniejszy – abyśmy byli w stanie ogrzać go ciepłem wytwarzanym przez nasze ciało. 2. Wybieramy bezpieczne miejsce, najlepiej płaskie (w przypadku realnej potrzeby nocowania w lesie omijamy dolinki, jako miejsca, w których będzie gromadzić się rosa lub woda deszczowa). 3. Wybieramy duży pień (lub 2) drzewa, o który będziemy mogli oprzeć pozostałe, mniejsze gałęzie. Możemy też sami zbudować stelaż szałasu używając trzech grubych gałęzi: 2 krótszych przy wejściu i jednej dłuższej – o długości naszego ciała z wyprostowaną ręką uniesioną w górę. 4. Jeśli budujemy szałas pomiędzy drzewami – co jest korzystne, ze względu na osłonę od wiatru, upewnijmy się, że konary tych drzew nie są spróchniałe, a więc, że jest to miejsce bezpieczne. 5. Szczególnie w prawdziwej sytuacji awaryjnej (czyli, gdy trzeba spędzić noc w lesie), jeśli jest taka możliwość, wybierajmy do budowy tylko suche gałęzie. 6. Jeśli decydujemy się na samodzielne wykonanie szkieletu, do związania gałęzi, które go tworzą możemy użyć korzenia drzewa iglastego (ze względów ekologicznych pomijamy takie wiązanie, gdy budowa szałasu jest tylko zabawą, co wyjaśnię jeszcze niżej). 7. Na etapie konstrukcji, zanim zbudujemy ściany, sprawdzamy czy jesteśmy w stanie zmieścić się w szałasie w pozycji embrionalnej. Zasada zabawowa – ile osób buduje szałas, tyle musi się do niego zmieścić, a próbę można przeprowadzić nawet w pozycji siedzącej (zwłaszcza, gdy planujemy wykorzystać szałas, nie jako schron, ale miejsce do kolejnych zabaw). 8. Układamy gałęzie mniejsze, wspierając je o bazowe konary. Początkowo budujemy tylko jedną ścianę, potem wyścielamy wnętrze (podłoże) i dobudowujemy kolejną. 9. Oczyszczamy wnętrze szałasu np. z kamieni, szyszek czy grubszych kawałków gałęzi. 10. Do przygotowania posłania warto użyć suchych liści lub trawy. Dobrze sprawdzą się też drobne gałązki, np. bukowe, które są elastyczne. 11. Ściany z gałęzi przykrywamy warstwą liści (min. 10 cm). Możemy użyć suchych ze ściółki, a na koniec przykryć je jeszcze gałęziami z liśćmi. Liście układamy od dołu szałasu, by woda mogła po nich ściekać. 12. SZCZEGÓLNIE WAŻNE: na potrzeby zabawy używamy wyłącznie gałęzi złamanych, leżących na ziemi (takich, które zostały powalone np. przez burze i ulewy), z liśćmi jeszcze żywymi lub już uschniętymi. Tłumaczymy dzieciom, że w sytuacji prawdziwego niebezpieczeństwa możemy użyć żywych gałęzi (zwłaszcza, gdy w pobliżu nie ma wystarczającej ilości złamanych, a zbliża się zmrok), ale w celach zabawowych nie ma potrzeby, a wręcz nie wolno tak po prostu niszczyć przyrody. 13. Wejście zasłaniamy „liściastymi” gałęziami. ![szałas](/static/images/post_4/1.jpg) Tak przygotowany szałas można dodatkowo wykorzystać do zabawy w Indian, do gier terenowych lub na piknik – pijąc w środku ciepłą herbatę z termosu :) Sami wymyślcie (a dzieci na pewno Wam w tym pomogą), jaką przygodę chcielibyście w nim przeżyć. Pamiętajcie też koniecznie o nakryciach głowy na czas tej zabawy, a po powrocie do domu sprawdźcie dokładnie swoje ciała na obecność kleszczy. Życzę wspaniałych, wspólnie spędzonych chwil :)