Blog Image

26 grudnia 2018

ZABAWY PIELUCHOWE – NIE WALCZ Z DZIECKIEM PRZY ZMIANIE PIELUCHY

Kilka tygodni temu przeczytałam w Internecie pytanie jakiejś mamy o sposoby na dziecko, które nie chce się przebierać. Chodziło zarówno o wiercenie się podczas przebierania pieluchy, jak i ubierania się przed wyjściem na spacer. Pod pytaniem pojawiło się mnóstwo komentarzy innych mam, które nie proponowały żadnego rozwiązania, ale „jednoczyły się w bólu”, twierdząc, że mają ten sam problem. Pomyślałam wtedy, że tę kwestię chyba udaje nam się opanować w naszym domu ;) A skoro to problem większej ilości mam niż mogłam się spodziewać, może warto podzielić się swoim doświadczeniem i tym, co u nas zdało egzamin w tej kwestii. A tym czymś była jak zwykle zabawa :) Niemowlęta zazwyczaj lubią stan „na golasa” i o ile nie jest im zimno (bo za tym nie przepadają), to cieszą się z chwil swobody bez pieluchy. U mnie działało już samo mówienie do córki, że zmieniamy pieluchę, więc „będzie goła pupa”. Na te słowa zaczynała przybierać zainteresowany wyraz twarzy, a nawet uspokajać się, gdy już zaczynała płakać, niezadowolona, że chce ją położyć na plecach, gdy akurat oglądała coś ciekawego leżąc na brzuszku. Wymyśliłam krótki rym „pupa goła jest wesoła” i często powtarzałam go przy przebieraniu pieluszki, co bardzo spodobało się mojemu dziecku :) Mam dla Was 3 rady, będące naszymi głównymi sposobami na miły czas bez nerwów podczas zmiany pieluszek. <br> <br> **1. MÓW DO DZIECKA** Przede wszystkim staraj się mówić do dziecka, kiedy go przewijasz. Możesz mówić tonem uspokajającym, ale dobrze sprawdza się ton sugerujący zaciekawienie. Opowiadaj mu o tym, co będziesz robić, np. „teraz ściągamy pieluchę…oooo….jaka piękna pupa….ale ciężka pielucha…sprawdzamy czy pupa jest czysta….czy nie jest czerwona… rozpinamy nową pieluchę pyk pyk (te proste, krótkie odgłosy są kluczowe :D), wsuwamy pod pupę…..zapinamy pyk z jednej strony i pyk z drugiej…. szukamy gdzie są falbanki…gotowe….udało się” ![zmiana pieluchy](/static/images/post_15/1.jpg) Podczas wykonywania poszczególnych czynności od czasu do czasu pocałuj stópkę dziecka, „pochodź” swoimi palcami po jego nóżce, pogłaszcz po brzuszku, policz fałdki itp. Wyobraźnia pewnie podpowie Ci, jak się pieszczotliwie pobawić z maluchem. Gdy będziesz o tym wszystkim opowiadać zaciekawionym tonem, prawdopodobnie dziecko też będzie zaciekawione tym, co robisz i pozwoli Ci na wykonanie kolejnych czynności, chcąc obserwować, co dzieje się wokół jego osoby. <br> <br> **2. ZAJMIJ CZYMŚ WZROK I RĄCZKI DZIECKA** Nic dziwnego, że dziecko nie chce położyć się na plecy do przewijania, kiedy akurat leżąc na brzuszku, siedząc czy stojąc upatrzyło sobie jakiś przedmiot, który może podziwiać z danej pozycji lub czymś wspaniale się bawiło. Podaj mu coś do rączek (jeśli już umie chwytać). Bardzo prawdopodobne, że trzymany przedmiot zajmie jego uwagę, a ty spokojnie zmienisz pieluchę, w czasie, gdy Twój malec będzie obracał zabawkę w rękach i przyglądał się jej. ![zmiana pieluchy](/static/images/post_15/3.jpg) Wskazówka: w tym celu świetnie sprawdzają się bezpieczne przedmioty, niebędące zabawkami, np. <ul> <li>opakowanie chusteczek higienicznych;</li> <li>waciki kosmetyczne (np. po jednym do każdej rączki, każdy o innym kształcie);</li> <li>niemowlęca szczotka do włosów;</li> <li>inna czysta pieluszka (do obracania, otwierania, rozpinania).</li> </ul> **3. BAW SIĘ JEGO NÓŻKAMI** Do pewnego momentu bawiłam się po prostu w chodzenie moich palców po nóżkach córki, powtarzając „idzie, idzie” przy każdym kroku paluszka, co zazwyczaj spotykało się z jej uśmiechem. Czasami poruszałam także delikatnie jej nóżkami w różnych kierunkach i zawsze obowiązkowo dawałam małym stópkom i całym nóżkom mnóstwo całusów. Bawiłyśmy się także w chowanego. W tym celu zakrywałam sobie twarz stópkami dziecka, mówiąc: "Nie ma, nie ma mamy...i jest!" - gdy już odsłaniałam twarz. ![zmiana pieluchy](/static/images/post_15/2.jpg) Potem trafiłam na post pewnej mamy, opowiadającej, że przy zmianie pieluchy zawsze bawi się ze swoim synem w zwiedzanie świata i tańczenie różnych tańców narodowych przez jego nóżki. Podobno dziecko uśmiechało się już na same słowa „Pan Adam pojechał do Hiszpanii tańczyć bolero” :) Bardzo spodobała mi się ta zabawa, więc postanowiłam ją przetestować, mimo że raczej nie miałam problemów z przewijaniem Ali. Chciałam to zrobić chociażby po to, by wprowadzić coś nowego i urozmaicić nasz repertuar zabaw pieluchowych :) Okazało się, że Ala pokochała ją od pierwszego razu :) To niesamowite, ale ona też się uśmiecha na wiadomość o bolero w Hiszpanii :) I tak Ala jeździ: - do Hiszpanii tańczyć bolero; - do Polski tańczyć polkę, często krakowiaka; - do Francji, do Paryża, tańczyć kankana; - do Belgii, tańczyć taniec belgijski; - do Irlandii – irlandzki; - do USA, do Nowego Jorku – break dance; - do Grecji – zorbę :) Do każdego tańca staram się wymyślać rytm, nawet jeśli go nie znam w oryginale i układać mini-choreografię nóżek. Do tego trochę śpiewam. Zabawa ta stała się naszą ulubioną, a zmienianie pieluch z nią - jeszcze łatwiejsze :) <br> <br> O ubieraniu się na spacery napiszę w osobnym poście :) <br> <hr> <p>Zdjęcie tytułowe - Agnieszka Kłosińska</p>