Blog Image

22 stycznia 2019

ZABAWY I GRY RUCHOWE Z SANKAMI - JAK ZORGANIZOWAĆ ZIMOWĄ LEKCJĘ WF

Nie jest nowością ani tajemnicą, że dzieci uwielbiają zabawy na śniegu. Jeśli do tego możemy wykorzystać dodatkowy sprzęt, jak choćby sanki, radość naszych podopiecznych sięga niemalże zenitu ;) Po rozmowach ze swoimi uczniami, wiem niestety, że zwłaszcza zimą, kiedy ciemno robi się już ok. godz. 16.00, a dzieci, jeśli nawet nie mają zajęć dodatkowych – to wszystkie mają mnóstwo lekcji do odrobienia, w tygodniu zazwyczaj nie wychodzą z domu po szkole. W weekendy bywa różnie. Z młodszymi dziećmi rodzice nie zawsze mogą wyjść, czasem trafią się wspólne wyjazdy rodzinne, które też mogą uniemożliwić zimową aktywność na powietrzu. W wielu przypadkach okazuje się, że jedyną szansą na zasmakowanie saneczkowej przygody są lekcje zorganizowane w szkole! A które nadają się do tego lepiej, niż wychowanie fizyczne? :) <br> <br> **JAK SIĘ PRZYGOTOWAĆ** W erze dzienników elektronicznych oraz rodziców, którym nie brakuje pomysłów na zarzuty dotyczące wszelkich działań nauczyciela, możemy naprawdę dobrze przygotować się do takiej lekcji i uniknąć nieprzyjemności :) Podstawą jest wcześniejsze (najlepiej z około tygodniowym wyprzedzeniem – choć nie zawsze pogoda pozwoli na dalekie plany w przód) powiadomienie o organizacji takiej lekcji, zarówno uczniów, jak i ich rodziców. Zapewniam, że nie ma co liczyć na to, że uczniowie przekażą informację swoim rodzicom. Za to obowiązkiem rodziców dzieci ze szkół, w których prowadzi się dzienniki elektroniczne, jest regularne zaglądanie do nich. Jeśli na czas umieścimy tam informację o takiej lekcji – jesteśmy bezpieczni. Jeśli ktoś jej nie przeczyta, bo nie zaglądał na swoje konto – może mieć pretensje tylko do siebie. Informując zarówno dzieci, jak i ich rodziców, mamy szansę, że naprawdę cała klasa przyjdzie na lekcję przygotowana. A co oznacza przygotowana? Wyposażona w spodnie i kurtki (lub kombinezony) nieprzemakalne (zazwyczaj będzie to odzież narciarska lub snowboardowa), zimowe buty, czapki szaliki (czy też „kominy”) i rękawiczki. Informujemy, że za brak któregoś z wymaganych elementów stroju możemy wpisać tego dnia nieprzygotowanie i pozbawić ucznia możliwości uczestnictwa w lekcji (chyba, że dodatkowym strojem lub jego elementem poratuje go ktoś z klasy) – w większości szkół można zostawić takiego ucznia np. w bibliotece, świetlicy czy sekretariacie. Jeśli uczeń nie dysponuje takim strojem (np. ze względów finansowych), rodzic powinien przedstawić pisemne oświadczenie (napisane odręcznie lub przez dziennik elektroniczny), że wyraża zgodę na to, by jego dziecko ćwiczyło podczas lekcji na śniegu w stroju sportowym, który może przemoknąć i bierze odpowiedzialność za zdrowie dziecka w przypadku takiej ewentualności. Ponadto musi zadbać o to, by jego dziecko miało w co się przebrać po powrocie z lekcji (czyli, żeby nie wyszło na zewnątrz w dresie, który tego dnia po prostu założyło jako strój do szkoły). Warto zasugerować także spakowanie do szkoły dodatkowej pary skarpet na przebranie oraz kremu chroniącego przed mrozem i użycie go przed wyjściem ze szkoły. **Jeśli szkoła nie dysponuje sankami lub tzw. „jabłuszkami”**, możemy poprosić uczniów i ich rodziców o przywiezienie do szkoły własnych, w dniu zaplanowanej lekcji. Warto przemyśleć tylko wcześniej, gdzie będzie można je zmagazynować w ciągu dnia (w zapleczu sportowym, w szatni czy w innym miejscu). **Aby ułatwić pracę personelu sprzątającego** i uczyć uczniów szacunku do niej (w końcu nasz przedmiot, to WYCHOWANIE fizyczne, co będę niejednokrotnie podkreślać w swoich wpisach), zadbajmy, by po zakończonej lekcji wszyscy uczniowie dokładnie otrzepali ze śniegu swoje stroje, buty oraz sprzęty **PRZED WEJŚCIEM DO SZKOŁY**. Możemy pożyczyć w tym celu kilka małych miotełek od pań sprzątających (lub poprosić, by każdy przyniósł swoją) i umieścić je przed wejściem do szkoły, wychodząc z niej. Jeśli to możliwe, zorganizujmy dla uczniów **ciepły napój**, który będą mogli wypić po powrocie do szkoły. Mnie udało się kilkukrotnie zamówić herbatę w szkolnej stołówce :) Jeśli lekcja jest na początku dnia, uczniowie mogą przynieść do szkoły własne napoje w termosach. <br> <br> **W CO SIĘ BAWIĆ W TERENIE PŁASKIM** Zazwyczaj wokół naszych szkół dysponujemy terenem płaskim (niewiele szkół może cieszyć się dostępem do pagórków czy stoków – nie licząc szkół położonych w górach). W takim terenie dzieci ucieszą się ze zwykłych zaprzęgów. Często nawet lepiej od sanek sprawdza się w tym celu tzw. „jabłuszko”. Możemy przywiązać do niego skakankę i przydzielić 2 osoby ciągnące (z których każda będzie trzymać jeden koniec skakanki) do jednego pasażera. Taki zaprzęg będzie szybszy (więc radośniejszy) i mniej obciążający dla ciągnących. Pasażerowi może być jedynie trudniej utrzymać równowagę niż na sankach, ze względu na brak miejsca na oparcie nóg, które muszą pozostać uniesione. ![sanki](/static/images/post_18/1.jpg) Poniżej prezentuję trzy zorganizowane gry i zabawy z wykorzystaniem sanek, do przeprowadzenia w terenie płaskim: <br> <br> **Kto pierwszy na sankach** TEREN GRY: Powierzchnia o wymiarach boiska do siatkówki, z zaznaczonymi liniami startu-mety i półmetka, oddalonymi od siebie o ok. 15-20 metrów. PRZYRZĄDY: sanki dla każdego zawodnika USTAWIENIE ZAWODNIKÓW: Uczestnicy wyścigu ustawiają swoje sanki na linii startu-mety, przodami do linii półmetka, sami stają przed sankami. PRZEBIEG GRY: Na sygnał prowadzącego, wszyscy zawodnicy obiegają swoje sanki, biegną do linii półmetka, przekraczają ją i wracają do swoich sanek. Temu, który pierwszy usiądzie na swoich sankach w pozycji zjazdowej (twarzą w kierunku jazdy, stopy oparte na płozach z przodu, sznur trzymany w rękach), przyznaje się 3 pkt., drugiemu - 2 pkt., trzeciemu – 1 pkt. Zabawę powtarza się 2 – 4 razy. Wygrywa zawodnik, który łącznie zdobędzie najwięcej punktów. WSKAZÓWKA: Jeśli chcemy zrobić z gry wyścig rzędów, wystarczą nam jedne sanki na drużynę. Rywalizacja odbywa się pomiędzy pojedynczymi zawodnikami z rzędów, czyli np. najpierw ścigają się ze sobą pierwsi z rzędu, potem drudzy itd. Jeśli mamy więcej niż 5 uczniów w drużynie – warto zadbać o zadania dodatkowe dla tych, którzy w danym momencie nie biorą udziału w wyścigu. <br> <br> **Wyścig śnieżnych taczek** TEREN GRY: Powierzchnia o wymiarach boiska do siatkówki, z zaznaczonymi liniami startu-mety i półmetka, oddalonymi od siebie o ok. 8 – 10 metrów. PRZYRZĄDY I PRZYBORY: 2 pary sanek, szarfy w dwóch kolorach (lub inne znaczniki dla drużyn), po jednej dla każdego zawodnika USTAWIENIE ZAWODNIKÓW: zawodnicy w dwóch drużynach (obie o jednakowej, parzystej liczbie osób) dobierają się parami i ustawiają przed linią startu-mety za swoimi sankami. Pierwsza para gotowa do startu: jeden zawodnik leży na sankach przodem, mocno przytrzymując dłońmi ich przednią część (po bokach); drugi zawodnik staje między opuszczonymi z tyłu sanek nogami leżącego i chwyta je znacznie powyżej kolan (uzyskujemy pozycję podobną do „taczki”. PRZEBIEG WYŚCIGU: Na sygnał prowadzącego, zawodnicy trzymający partnerów za nogi pchają ich wraz z sankami do linii półmetka. Zawodnik leżący powinien mieć cały czas nogi wyprostowane w kolanach. Po przekroczeniu linii półmetka następuje zmiana ról w parze i „taczki” wracają na linię startu-mety. Para, której sanki szybciej miną linię startu-mety, zdobywa dla drużyny 2 pkt., druga – 1 pkt. W ten sposób kolejno, na sygnał prowadzącego, startują pozostałe pary. Wygrywa drużyna, która zdobędzie więcej punktów. WSKAZÓWKA: Jeżeli dysponujemy wystarczającą ilością sprzętu, możemy podzielić grupę na więcej niż dwie drużyny. Musimy pamiętać jednak, że powyżej trzech trudno nam będzie sprawiedliwie sędziować samemu (wtedy przydaliby się dodatkowi sędziowie – np. niećwiczący, dla każdej z drużyn, którzy mierzyliby czas swoim drużynom). <br> <br> **Wyścig saneczkowych akrobatów** TEREN GRY: Równa powierzchnia, z wyznaczonymi liniami startu i mety, oddalonymi od siebie o 20 metrów. PRZYRZĄDY: 2 pary sanek USTAWIENIE ZAWODNIKÓW: Zawodnicy drużyn (dwie o równej, parzystej liczbie osób) ustawiają się w rzędach przed linią startu, dobrani w pary. Pierwszy zawodnik z pierwszej pary trzyma linkę sanek, drugi siada na sankach. PRZEBIEG WYŚCIGU: Na sygnał prowadzącego „zaprzęgi” poruszają się do linii mety. W tym czasie zawodnik jadący na sankach musi wykonać pięć następujących figur „akrobatycznych”: 1. przejść z siadu przodem do siadu tyłem na sankach; 2. klęknąć na sakach bez trzymania się; 3. stanąć na sankach bez trzymania się; 4. wykonać przysiad na sakach bez trzymania się; 5. stanąć na płozach z tyłu sanek, z trzymaniem się za sanki. W czasie wykonywania figur, zawodnik nie może dotknąć podłoża jakąkolwiek częścią ciała. Ciągnący sanki musi jechać bardzo ostrożnie, aby jadący na nich mógł wykonać poprawnie wszystkie figury. Za każdą wykonaną poprawnie – otrzymuje 1 pkt. Za dotknięcie podłoża zawodnikowi odejmuje się 1 pkt. Zawodnik, który po minięciu linii mety będzie miał więcej punktów za wykonanie figur – wygrywa wyścig i zdobywa punkt dla swojej drużyny. Przy równej liczbie punktów zdobytych za figury, punkt dla drużyny zdobywa zawodnik, którego sanki jako pierwsze minęły linię mety. W ten sposób, kolejno, na sygnał prowadzącego, startują wszystkie pary z drużyn. Po zakończeniu wykonywania figur przez zawodników jadących, następuje zmiana ról w parach. Wygrywa drużyna, której zawodnicy zdobędą więcej punktów za zwycięstwa swoich par na mecie. WSKAZÓWKA: Z tej gry można także zrobić zabawę, wyłączając z niej element rywalizacji. Jeśli dysponujemy sankami dla każdej pary biorącej udział w lekcji, wykonywanie zaproponowanych figur może być zadaniem dodatkowym podczas ciągnięcia pasażera na sankach. Pary mogą przemieszczać się po określonym terenie jednocześnie, w różnych kierunkach. Zabawę można powtórzyć kilkukrotnie, zmieniając składy par. <br> <br> Zaproponowane gry i zabawy można wykorzystać także podczas rodzinnych spacerów z sankami, samodzielnych zabaw grupy dzieci na podwórku, czy jako urozmaicenie przyjęć urodzinowych urządzanych w okresie zimowym. Udanej zabawy! :) <br> <hr> Źródło zabaw: M. Bondarowicz, T. Staniszewski, „Wielka Księga Zabaw i Gier Ruchowych, Część II – Jesienno-zimowe chłodne dni”, Wrocław, 2003